Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił w piątek, że trwają prace, by nie tylko utrzymać rotacyjną obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce, ale żeby przekształcała się ona jeszcze bardziej w obecność stałą. Dodał, że prace planistyczne nad ich rozlokowaniem w Europie zajmą do 4 tygodni.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w czwartek na platformie społecznościowej Truth Social, że zdecydował o wysłaniu do Polski „dodatkowych” 5 tys. żołnierzy. Stwierdził, że to decyzja podjęta w oparciu o relacje z prezydentem Nawrockim, którego – jak przypomniał - wsparł przed wyborami w 2025 roku.
O to, co de facto oznacza decyzja Trumpa i ilu łącznie amerykańskich żołnierzy znajdzie się w Polsce, Kosiniak-Kamysz pytany był w piątek wieczorem w TVN24.
- W każdym równaniu, czy w każdym działaniu, które podejmujemy, widać, że jest na pewno na plus, czyli będzie więcej żołnierzy amerykańskich – podkreślił minister obrony.
Dodał, że obecnie trwają prace z planistami z dowództwa sił USA w Europie nad rozlokowaniem wojsk amerykańskich na Starym Kontynencie, w tym w Polsce, na nowo. Powołując się na słowa dowódcy wojsk USA w Europie gen. Alexusa Grynkewicha, podkreślił, że proces ten zajmie od dwóch do czterech tygodni.
Wicepremier poprosił też o czas dla dowódców amerykańskich, by decyzję amerykańskiego prezydenta Trumpa wcielili w życie.
- Pracujemy nad ważnym elementem, żeby nie tylko rotacyjna obecność była utrzymana, ale żeby ona się przekształcała jeszcze bardziej w stałą obecność - zaznaczył.
- To jest dla nas zadanie nie od tygodnia, tylko już od wielu miesięcy. I chyba jest dobry moment, żeby te słowa prezydenta Stanów Zjednoczonych przekuć w większą stałą obecność w Polsce – dodał Kosiniak-Kamysz
Liczebność amerykańskich żołnierzy w Polsce to ok. 10 tys., z czego zdecydowana większość funkcjonuje w formule rotacyjnej.
Agencja Reutera poinformowała w miniony piątek, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei CNN podał, że decyzja szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie. 1 maja Pentagon zapowiedział wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec.
Polski rząd dementował informacje, by amerykański kontyngent w Polsce miał zostać zmniejszony. Szef MON mówił m.in., że reorganizacja prowadzona przez amerykańską administrację może skutkować tym, że „inne brygady będą wyznaczone do poszczególnych krajów”, lecz liczebność sił w Polsce pozostanie na dotychczasowym poziomie ok. 10 tys.(PAP)
from/ par/


PAP
22.05.2026 / 22:40