Wybierz kontynent

Szef MON: uwolnienie Poczobuta byłoby niemożliwe bez ministra Siemoniaka i współdziałania z prezydentem oraz USA

Uwolnienie Andrzeja Poczobuta byłoby niemożliwe bez koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka oraz bez współdziałania z prezydentem Karolem Nawrockim i USA - ocenił wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że dużą rolę w operacji wymiany więźniów odegrały też Mołdawia i Rumunia.

Fot. Paweł Supernak

We wtorek na granicy Polski i Białorusi doszło do wymiany więźniów na zasadzie „pięciu za pięciu”, w ramach której władze w Mińsku zwolniły trzech Polaków i dwóch obywateli Mołdawii. Jednym z uwolnionych jest Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi, który przebywał w więzieniu od 2021 r. Wymiana więźniów odbyła się na przejściu granicznym Białowieża-Piererow.

Szef MON zauważył, że operacja uwolnienia Poczobuta trwała bardzo długo. - Wcześniej też były nasze różnego rodzaju działania, decyzje, które już kilkanaście miesięcy temu były podejmowane, żeby to zaowocowało takim finałem - powiedział szef MON we wtorek w Polsat News.

W ocenie Kosiniaka-Kamysza, kluczowe role w akcji wymiany więźniów odegrały polskie służby oraz Amerykanie. - Bardzo dużo zrobiła Mołdawia, Rumunia - bardzo dobre kontakty ma premier (Donald Tusk) z prezydent Mołdawii czy z liderami Rumunii. To było też bardzo ważne, że zagraliśmy zjednoczeni - dodał minister obrony.

Na uwagę dziennikarza, że trwa obecnie dyskusja o tym, kto ma najbardziej zasłużył się w sprawie uwolnienia Poczobuta, szef MON ocenił, że największe zasługi ma sam działacz. - Największe zasługi w tym wszystkim ma Andrzej Poczobut i pozostała dwójka, że wytrwali i przetrwali, bo po prostu bez tego byśmy nie moglibyśmy ich tutaj dzisiaj przywitać. (...) Ich postawa, szczególnie właśnie Andrzeja Poczobuta, była niezłomna - podkreślił wicepremier.

- Ja oczywiście znam rolę rządu, znam rolę służb specjalnych. Wielką rolę ministra (Tomasza) Siemoniaka w całym tym procesie, koordynatora służb specjalnych. Wiem, że bez tego, bez współdziałania również z prezydentem Karolem Nawrockim, ze Stanami Zjednoczonymi oczywiście byłoby to niemożliwe. Więc każdemu według zasług - podkreślił minister obrony narodowej.

Andrzej Poczobut przez wiele lat współpracował z polskimi mediami, relacjonując sytuację na Białorusi. Za krytyczne wypowiedzi na temat Łukaszenki trafiał do aresztu i stawał przed sądem. Został zatrzymany przez białoruski reżim 25 marca 2021 r. i od tamtej pory przebywał za kratami. 8 lutego 2023 r.

Poczobuta skazano na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze za „wzniecanie nienawiści” oraz „wezwania do działań przeciwko bezpieczeństwu państwa”. Białoruski Sąd Najwyższy odrzucił apelację. Dziennikarz przebywał w kolonii karnej w Nowopołocku na północy Białorusi. Organizacje praw człowieka uznały Poczobuta za więźnia politycznego. Polskie władze domagały się uwolnienia go i oczyszczenia z politycznie motywowanych, nieprawdziwych zarzutów. (PAP)

andr/ par/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj