Wybierz kontynent

Sprawozdawczyni PE: europarlament może odrzucić budżet w obecnym kształcie

Będzie bardzo ciężko zbudować większość w Parlamencie Europejskim niezbędną do zatwierdzenia kolejnego budżetu UE, jeśli na stole pozostanie obecna propozycja dotycząca krajowych i regionalnych planów partnerstwa - powiedziała PAP sprawozdawczyni PE ds. przyszłego budżetu unijnego Carla Tavares.

Fot. Wiktor Dąbkowski

Unijne instytucje przyspieszyły prace nad budżetem UE na lata 2028-2034. W zeszłym tygodniu omawiali tę kwestię przywódcy na szczycie na Cyprze, a we wtorek stanowisko w tej sprawie przyjął Parlament Europejski. Oznacza to, że izba jest gotowa do rozpoczęcia negocjacji z krajami członkowskimi na temat przyszłej „siedmiolatki”.

Tavares, która będzie reprezentować PE w tych rozmowach, powiedziała PAP, że Parlament Europejski jasno wskazał w swoim stanowisku, iż nie godzi się na proponowane przez Komisję Europejską połączenie polityki spójności z polityką rolną w nowej perspektywie finansowej.

Pieniądze m.in. z obu tych polityk mają być wydatkowane przez państwa członkowskie zgodnie z ustalonym planem partnerstwa krajowego i regionalnego. Jest to więc rozwiązanie zbliżone do Krajowych Planów Odbudowy (KPO) działających na zasadzie „pieniądze za reformy”. Tymczasem obecnie tylko w ramach polityki spójności w Polsce funkcjonuje 16 regionalnych programów operacyjnych (po jednym dla każdego województwa) oraz 8 głównych programów krajowych, a pieniądze są refundowane.

- To nie jest dobry kierunek, ponieważ oznacza konkurencję pomiędzy pieniędzmi na rozwój regionów a środkami na rolnictwo. Takie podejście nie gwarantuje także wystarczającego zaangażowania władz lokalnych i regionalnych, które do tej pory same określały swoje potrzeby inwestycyjne - podkreśliła Tavares.

Jak dodała, model KPO nie sprawdził się. - Ten fundusz odegrał bardzo ważną rolę w trudnym momencie, w którym znalazła się Europa i świat (w czasie pandemii - PAP), ale architektura KPO nie sprawdzi się wobec wyzwań, z którymi teraz przychodzi nam się mierzyć - uznała europosłanka z Portugalii.

- Obawiamy się, że stracimy tradycyjne polityki takie jak spójność i rolnictwo, a nic nie zyskamy w zamian - zaznaczyła.

- Ze strukturą, którą mamy obecnie w propozycji nowych wieloletnich ram finansowych, i bez wzmocnienia władz lokalnych i regionalnych w planach krajowych i regionalnych, bardzo ciężko będzie zbudować większość w Parlamencie Europejskim, która poprze budżet - oświadczyła. Pytana o to, czy PE może więc odrzucić budżet na lata 2028-2034 w głosowaniu, odpowiedziała twierdząco.

Tavares podkreśliła jednak, że Komisja Europejska zna stanowisko Parlamentu Europejskiego i jest świadoma potencjalnej blokady. - Dlatego liczymy, że w nadchodzących negocjacjach uda nam się tę propozycję zmienić - zaznaczyła.

Portugalka powiedziała też, że stanowisko PE ma także wywrzeć presję na państwa członkowskie, by zaczęły na poważnie pracować nad nowymi dochodami własnymi do budżetu UE. - Bez większych dochodów własnych albo będziemy mieli bardzo zły budżet, który nie wystarczy na stawienie czoła wszystkim nowym wyzwaniom i realizację tradycyjnych polityk, albo państwa członkowskie będą musiały płacić większe składki - podkreśliła.

Komisja Europejska zaproponowała pięć nowych zasobów własnych: część dochodów z unijnego systemu handlu emisjami (ETS), mechanizmu dostosowania cen na granicach z uwzględnieniem emisji CO2 (CBAM), nową opłatę od nieodebranych elektroodpadów, składkę od obrotów dużych przedsiębiorstw oraz nowy podatek od wyrobów tytoniowych.

W ocenie izby jeśli kraje członkowskie, które decydują w tej sprawie jednomyślnie, odrzucą propozycje nowych dochodów proponowanych przez KE, powinny zostać rozważone rozwiązania alternatywne, takie jak opłata za usługi cyfrowe, opłata za gry hazardowe online lub opłata od zysków kapitałowych z kryptoaktywów.

Tavares powiedziała, że PE wyszedł z własnymi rozwiązaniami, bowiem wie, że niektóre propozycje KE, np. nowy podatek od wyrobów tytoniowych, są nie do zaakceptowania dla wszystkich państw członkowskich. Liczy na to, że te, które PE położyła właśnie na stole, otworzą debatę o paneuropejskich daninach na nowo.

Ze Strasburga Magdalena Cedro (PAP)

mce/ adj/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj